Właśnie zdałem sobie sprawę, że ostatnimi czasy żyję na krawędzi. Chodzę bez czapki w największe mrozy, godzinami rozmawiam przez telefon, czytam "Malowanego Ptaka" Kosińskiego od deski do deski ze łzami w oczach, a od wczoraj jem banany od tej strony, co nie trzeba. To wszystko może się dla mnie źle skończyć...
Pozdrawiam,
Tomasz Mahanti.
Pozdrawiam,
Tomasz Mahanti.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz